Sonda

W domu ogrzewam:
 

Rozkład jazdy

04.02.2012 godz. 18:00
Piano Bar Maestro Olo Majos

04.02.2012 godz. 21:00
Dj Siwak Sinusoidal Beats

05.02.2012 godz. 15:00
Leniwe otwarcie Art Cafe Kalambur

Archiwalia


fot: szanowny menago Czarny Piotruś

umntu ngumntu ngabantu – dosł. człowiek jest człowiekiem przez ludzi (= tylko troszcząc się o innych)

Ndiyavuya ukukwazi - milo mi cie poznać

Uphumaphi? – Skąd jesteś?

Ngiphuma phesheya –  Jestem zza morza (= spoza Afryki)

Kuphi phesheya? – Skąd zza morza?

Mina ngiphuma e Polandi – Ja jestem z Polski

Igama lami ngu Piotr. Wena ungubani? – Mam na imię Piotr. A ty kim jesteś?

Mbaa kenn feebarul? - Wszyscy zdrowi, mam nadzieję?

Ndisaphila
– wciąż żyję

Laaylaa, tubaab bi degg-na wolof!
- Mój Boże, ten biały mówi w wolof!

Kolejny raz siły Kalamburowe pokazały że kamienica na kuźniczej 29a żyje i działa prężnie. Zaczeliśmy już o 15.00 dwoma setami bębnowymi na ulicy. Emeryci interweniowali momentalnie grożąc podpaleniem samochodów.Potem użyli sił powietrznych bombardując nas jajkami z góry. Niestety spudłowali. Poza tymi incydentami przechodnie bawili się przednio,dziewczyny tańczyły, były tańce brzucha i ucha.
Wieczorem przenieśliśmy się do Kalambura gdzie uraczył nas swą opowieścią o maskach afrykańskich pan Maciej Głowacki ,który przywiózł z Opola całkiem piękną kolekcję dekorując nasze kawiarniane kąty. Następnie przyszedł czas na opowieść Arona - czyli człowieka pięknie szalonego, który zafundował nam w Kalaczakrze 1,5godz. opowieść o swojej podróży przez Afryke za 138dol. Okrasił ją filmami, pokazem slajdów i nieprawdopodobnym poczuciem humoru i lekkością słowa.Byliśmy zauroczeni koczując na podłodze.
No i bębniarstwo, które przez cały dzień nam toważyszyło - Papadram,Lolek,Majk i inne ludki.....graliśmy długo i chyba głośno bo akcja zakończyła się przepiękną interwencją wrocławskiej policji. Wideo wkrótce w dziale media.
Potem już lub aż Afro Disco do rana ku uciesze kalaafrobywalców.
Wszystkim dziękujemy!!!




komentarze niedostępne...

Warto wiedzieć:

Kalambur posiada swój własny internetowy hot-spot. Jeśli więc posiadasz laptopa, palmtopa, lub inne urządzenie obsługujące standard Wi-Fi, możesz śmiało przetrząsać zasoby internetu w kawiarni.